Spadek liczby sklepów H&M. Sieć reaguje na presję rynku
Jeszcze kilka lat temu ekspansja sieci H&M była symbolem sukcesu w segmencie fast fashion. Dziś marka stawia jednak na zupełnie inną strategię. Zamiast otwierania kolejnych sklepów koncern konsekwentnie ogranicza liczbę placówek stacjonarnych, jednocześnie inwestując w rozwój sprzedaży internetowej i nowoczesnych technologii. To odpowiedź na zmieniające się nawyki konsumentów oraz rosnącą konkurencję ze strony platform e-commerce, które coraz skuteczniej walczą o klientów.
Mniej sklepów, więcej sprzedaży online
Według danych za pierwsze półrocze 2026 roku H&M posiada 4038 sklepów na całym świecie. Oznacza to znaczący spadek w porównaniu z końcem 2022 roku, kiedy sieć liczyła ponad 4700 placówek. W samym pierwszym półroczu zamknięto 136 sklepów, a liczba likwidowanych lokalizacji od kilku lat przewyższa liczbę nowych otwarć. Firma podkreśla, że decyzje są elementem długoterminowej optymalizacji sieci sprzedaży, której celem jest lepsze dopasowanie do zachowań współczesnych klientów.
Cyfrowa konkurencja zmienia zasady gry
Na rynek odzieżowy coraz większy wpływ mają platformy sprzedażowe działające niemal wyłącznie online. Marki takie jak Shein czy Temu potrafią szybciej reagować na trendy, oferować niższe ceny i sprawniej zarządzać ofertą dzięki ograniczonym kosztom prowadzenia działalności. Dla tradycyjnych sieci odzieżowych oznacza to konieczność zmiany modelu biznesowego. H&M inwestuje więc w rozwój infrastruktury cyfrowej, usprawnienie zarządzania zapasami oraz narzędzia wspierające planowanie sprzedaży. Cyfryzacja staje się dziś jednym z najważniejszych elementów budowania przewagi konkurencyjnej.
Przyszłość handlu należy do modelu omnichannel
Zmniejszenie liczby sklepów nie oznacza wycofywania się H&M z rynku. Wręcz przeciwnie – firma rozwija strategię omnichannel, która łączy sprzedaż stacjonarną z internetową i zapewnia klientom możliwość zakupów w dogodnym dla nich kanale. Sklepy stacjonarne pozostają ważnym elementem budowania doświadczeń zakupowych, jednak ich rola stopniowo się zmienia. Coraz większe znaczenie mają efektywność, lokalizacja oraz integracja z kanałami cyfrowymi. Przykład H&M pokazuje, że przyszłość branży modowej będzie opierać się na elastycznym łączeniu sprzedaży online i offline, a sukces osiągną te marki, które najszybciej dostosują się do nowych oczekiwań konsumentów.
